Po kilku miesiącach przerwy (już wracam!) zapraszam Was na post o moich ulubieńcach miesiąca. Dwa na trzy z kosmetyków to całkowite nowości w moich zbiorach, od razu stały się one moimi ulubieńcami, mogłabym nawet rzec że zepchnęły z tronu mojego ukochanego Kallosa Keratin! Co najlepsze, koszt żadnego z nich nie przekroczył.. 10 zł. Serio! Po raz kolejny muszę zgodzić się z opinią że...